Carpuride 502Pro – czy to najlepsza alternatywa dla nawigacji motocyklowej?

Wstęp

Carpuride 502Pro to kolejne urządzenie z serii CarPlay/Android Auto, które szturmem zdobywa rynek zarówno wśród kierowców aut, jak i motocyklistów. Ale czy faktycznie warto się nim zainteresować? Czy lepiej mieć drugi tańszy telefon? Co to jest CarPlay? I co najważniejsze. Czy może być godnym rywalem dla profesjonalnych nawigacji, takich jak Garmin Zumo XT2?

Nie ma lepszego sposobu na sprawdzenie tego niż test w praktyce. Dlatego zabrałem Carpuride do garażu Dawida, gdzie przymierzyliśmy go do jego Tigera 900 Rally Pro, żeby zobaczyć, jak się komponuje i czy faktycznie może zastąpić klasyczne systemy nawigacji motocyklowej. Jak wypadł ten test? Zaraz się przekonasz!

1. Co znajdziemy w pudełku Carpuride 502Pro?

Oprócz samego urządzenia Carpuride 502Pro, w zestawie znajduje się kilka praktycznych dodatków, które ułatwiają montaż i podłączenie do motocykla. Producent dołącza dwa kable zasilające – jeden do podłączenia bezpośrednio pod akumulator, wyposażony w bezpiecznik, oraz drugi z końcówką USB, który pozwala na zasilanie z gniazda zapalniczki lub powerbanka, dając większą elastyczność użytkowania. W zestawie znajdziemy także dwa uchwyty montażowe. Pierwszy to odpowiednik Ram Mounts, który jest poprawnie wykonany, z dbałością o jakość. Posiada też dodatkową sprężynę ułatwiającą montaż kulowych końcówek. To już nie jest chiński bubel jaki zwykle kojarzy się z produktami z Azji. Drugi uchwyt to kostka montażowa, którą można bezpośrednio przykręcić do rurki pod szybą i tego użyliśmy podczas testu. Dołączone są do niego dwie silikonowe podkładki o grubości 12 mm (z możliwością zwiększenia do 18 mm), co poprawia przyczepność i tłumi drgania. W zestawie są też dwa podstawowe klucze, a w pudełku znajduje się również instrukcja obsługi w języku angielskim. Całość została solidnie zapakowana, urządzenie otulone jest dodatkową pianką ochronną, aby nic się nie uszkodziło podczas transportu. Jak na swoją półkę cenową, zestaw prezentuje się naprawdę solidnie i sprawia wrażenie dobrze przemyślanego produktu.

2. Budowa i jakość wykonania

Carpuride 502Pro to model wyposażony w 5-calowy ekran dotykowy, który zapewnia czytelność i intuicyjną obsługę. Mając możliwość wyboru urządzenia zastanawialiśmy czy nie lepiej będzie wybrać model 7 calowy. Byłby on większy, czytelniejszy. Zdecydowaliśmy się jednak na mniejszy wariant. Jakie są wrażenia? Jak sprawdza się w praktyce? Zaraz do tego przejdziemy!

3. Pierwszy kontakt

Pod względem wykonania Carpuride 502Pro to dość lekka konstrukcja, zbudowana głównie z plastiku, choć z kilkoma metalowymi elementami, które wzmacniają całość. Ekran wypada na plus. Ma dobrą jasność, a dzięki automatycznej regulacji dostosowuje się do warunków oświetleniowych, co ułatwia korzystanie w pełnym słońcu. Dodatkowo posiada daszek, który rzuca cień na ekran i poprawia widoczność w jasne dni. Urządzenie ma certyfikat IP67, co oznacza, że jest odporne na wodę i kurz. Bez problemu powinno wytrzymać jazdę w deszczu czy na zakurzonych trasach. Montaż? Łatwy i przemyślany. Sprawdziliśmy to razem z Dawidem. Wszystkie elementy w zestawie dobrze ze sobą współgrają, a mocowania pozwalają na szybkie dopasowanie do motocykla. Jest wiele przemyślanych rozwiązań, które ułatwiają montaż, jak np. śrubki (dystanse) do mocowania uchwytu do rurki. Jedynie co mogliby jeszcze dorzucić, to dodatkowe nakrętki na zapas. Przydałyby się, gdyby któraś zaginęła podczas montażu, tak jak to zdarzyło się u nas. 

4. Montaż 

Montaż uchwytu na rurkę jest naprawdę prosty, a niektóre rozwiązania zostały dobrze przemyślane. Na początku musieliśmy zdjąć szybę w Tigerze 900 Rally Pro, aby uzyskać dostęp do rurki montażowej. Uchwyt kostkowy wymaga odkręcenia jednej śrubki na kulce, by ją zdjąć. Następnie między dwoma elementami kostki wkładamy cztery złote dystanse – dzięki temu całość trzyma się w miejscu już na etapie montażu, co znacznie ułatwia zadanie, zwłaszcza gdy robisz to sam. Dodatkowo można zastosować dwie o różnej grubości silikonowe podkładki, które poprawiają stabilność i eliminują ryzyko obracania się nawigacji pod wpływem drgań. Gdy kostka jest już przymocowana do rurki, urządzenie montujemy poprzez wsunięcie go w jeden z dwóch otworów w uchwycie, a następnie przykręcamy śrubą. Dwa otwory dają możliwość regulacji wysokości. Jeśli nawigacja jest zamontowana zbyt wysoko, wystarczy przełożyć ją do niższego mocowania. Na koniec pozostaje kwestia zasilania. Możemy poprowadzić kabel bezpośrednio do akumulatora lub skorzystać z przewodu z końcówką USB, podłączając go do gniazda zapalniczki. Sam montaż jest szybki i intuicyjny… chyba że robisz to z kumplem, rozmawiacie przez pół godziny, a nakrętki co chwilę lądują na ziemi. 😆

5. Funkcjonalność i obsługa

Największym atutem Carpuride 502Pro jest pełna integracja z CarPlay i Android Auto, co daje dostęp do Google Maps, Yanosika, Mapy.cz, Spotify i wielu innych aplikacji nawigacyjnych oraz muzycznych. W praktyce to urządzenie zastępuje smartfona, eliminując jego największe bolączki w motocyklowych warunkach. Jeśli na co dzień używasz telefonu jako nawigacji, to dobrze wiesz, że jest on narażony na warunki atmosferyczne i wibracje, co może negatywnie wpływać na jego działanie. Wystarczy mroźny dzień, by bateria zaczęła szybciej się rozładowywać. Do tego, bez odpowiedniej amortyzacji (np. jak w Quadlocku), łatwo uszkodzić stabilizację aparatu – sam to przeżyłem, kiedy w moim Huawei P30 Pro stabilizacja przestała działać, a telefon zaczął wydawać dziwne dźwięki, jakby w środku utknęła osa. 

Tutaj Carpuride przejmuje rolę telefonu, zapewniając pełny dostęp do aplikacji, kontaktów i treści tekstowych. Co prawda, nie odtworzysz tu filmów z Netflixa czy YouTube, co jest całkowicie zrozumiałe, w końcu kto ogląda filmy podczas jazdy motocyklem? Urządzenie posiada także gniazdo na kartę pamięci (maks. 64GB), co pozwala na przeglądanie nagrań z kamerki sportowej. Pytanie tylko czy to faktycznie przydatna funkcja? Moim zdaniem to bardziej gadżet niż realna potrzeba.

Duża elastyczność w łączeniu i sterowaniu

  • Możliwość podłączenia dwóch interkomów (zasięg do 10m) – nie sprawdzi się dla dwóch motocykli, ale dla pasażerki będzie idealne rozwiązanie. Dzięki temu możecie słuchać tej samej muzyki, komunikatów z nawigacji i prowadzić rozmowy.
  • Sterowanie głosowe – działa Google Assistant i Siri, więc wystarczy powiedzieć „OK Google, prowadź na Radków” i nawigacja wyznacza trasę bez klikania po ekranie. To samo dotyczy SMS-ów, dzwonienia i innych komend głosowych.
  • Nawigacja offline – działa pod warunkiem wcześniejszego pobrania map (np. w OsmAnd).
  • Łączność z interkomami – testowane na dwóch modelach interkomów marki SENA, z czego jeden wymagał aktualizacji, by poprawnie połączyć się z urządzeniem.
  • Kompas i barometr – śledzenie kierunku i wysokości podczas jazdy i wypraw motocyklowych.
  • Działa płynnie, gdy klika się przez rękawice motocyklowe

6. Jakość działania GPS i responsywność

Carpuride 502Pro nie ma własnego modułu GPS, co oznacza, że w pełni polega na lokalizacji telefonu. Jeśli stracisz zasięg sieci komórkowej, nawigacja również może stać się mniej dokładna. Połączenie z telefonem musi być stabilne, co oznacza zwiększone zużycie baterii smartfona, zwłaszcza przy dłuższych trasach. Jeśli jedziesz cały dzień, ładowarka USB jest koniecznością. Dodatkowo przesyłanie danych przez Bluetooth może powodować delikatne opóźnienia w nawigacji, choć w praktyce nie są one na tyle duże, by uniemożliwić jazdę.

7. Test w trasie

Teraz pozostaje już tylko sprawdzić, jak Carpuride radzi sobie w rzeczywistości. Niestety, póki co pogoda nie zachęca do wyjazdu, ale jak tylko warunki się poprawią to powróce do tematu i dam znać.

8. Cena i opłacalność – czy warto?

Carpuride 502Pro to nie jest dedykowana nawigacja motocyklowa, jak Garmin Zumo XT2, którego używam od roku. Garmin został stworzony z myślą o najtrudniejszych warunkach.  Ma on ochronę IPX7 (wyższą wodoodporność), co też czuć gdy porównuje się te dwa urządzenia ze sobą. Do tego ma wbudowany moduł GPS i może działać bez stałego zasilania dzięki wbudowanemu akumulatorowi. Jednak za te udogodnienia trzeba słono zapłacić. Zarówno Zumo XT2, jak i jego starsze modele kosztują od 2000 do nawet 3500 zł. Carpuride 502Pro to znacznie tańsza alternatywa, która może poprawić komfort jazdy, zwiększyć bezpieczeństwo i przede wszystkim oszczędzić Twój telefon, chroniąc go przed wibracjami i wpływem warunków atmosferycznych. Jego aktualna cena to 309,99 USD, co przy obecnych kursach daje mniej więcej 1300-1400 zł. To tańsze rozwiązanie, ale trzeba mieć na uwadze pewne ograniczenia. Carpuride działa samodzielnie, ale aby w pełni z niego korzystać należy połączyć go z telefonem. Przez Co jego stabilność w trasie zależy od jakości połączenia Bluetooth i zasięgu sieci komórkowej. Jeśli szukasz budżetowego rozwiązania, które w prosty sposób rozszerzy funkcje telefonu i ułatwi korzystanie z nawigacji w czasie jazdy, Carpuride 502Pro może być dla Ciebie. Ale jeśli oczekujesz niezawodności w każdych warunkach, nawet tam, gdzie nie ma zasięgu, to urządzenia jak Garmin wciąż są bezkonkurencyjne – tylko że za dwu lub trzykrotnie wyższą cenę.

9. Co wybrać: Carpuride czy Garmin?

To zależy od tego jak i gdzie jeździsz. Carpuride 502Pro zrobiło na mnie pozytywne wrażenie i mówię to całkiem serio. Gdybym rok temu nie kupił Garmina Zumo XT2 i chciał zaoszczędzić trochę kasy, to poważnie rozważyłbym Carpuride, używając OsmAnd jako nawigacji. Dokładnie tak, jak robiłem wcześniej na smartfonie.

Myślę, że to będzie świetna opcja dla kogoś, kto większość trasy spędza na asfaltowych drogach, podróżuje głównie po Europie i chce wygodnego dostępu do nawigacji, muzyki oraz komunikatorów. Dzięki integracji z CarPlay/Android Auto można też korzystać z aplikacji offline, takich jak OsmAnd czy Mapy.cz, co częściowo niweluje problem braku zasięgu. Nadal jednak jest to rozwiązanie oparte na telefonie, co oznacza kilka ograniczeń. Może się przegrzać, zawiesić, a jeśli nawigacja jest intensywnie używana, telefon będzie szybciej się rozładowywać. Co prawda, bateria nie zużywa się tak szybko jak przy bezpośrednim korzystaniu z nawigacji w telefonie, ale w dalszych podróżach i tak konieczne będzie jego ładowanie w trasie. Plusem Carpuride jest nowoczesność, atrakcyjna cena i wygoda obsługi, ale nadal nie jest to system całkowicie niezależny, jak dedykowana nawigacja motocyklowa.

Garmin Zumo XT2 to zupełnie inna filozofia. To sprzęt dla tych, którzy lubią podróżować w nieznane, bez martwienia się o zasięg, warunki pogodowe czy trwałość urządzenia. Jest pancerny, działa w pełni offline, odporny na deszcz, błoto i upadki, a jego mocną stroną są funkcje stworzone dla motocyklistów – możliwość planowania tras w BaseCamp czy Tread, szeroki wybór map, opcja ustawienia poziomu „przygody” i niezależność od telefonu. Nie potrzebuje internetu, nie przegrzewa się i działa nawet wtedy, gdy zabraknie prądu w motocyklu. Jego minusem jest wysoka cena oraz mniej dynamiczny interfejs w porównaniu do Google Maps czy Waze.

Gdybym miał wybrać jedno urządzenie? Wszystko zależy od Twoich potrzeb. Do krótkich tras, codziennej jazdy i turystyki drogowej Carpuride sprawdzi się świetnie. Do prawdziwych wypraw, off-roadu, trudnych warunków i dalekich podróży Garmin nie ma sobie równych. A w idealnym świecie? 

Jak kupić taniej?

Jeśli zdecydujesz się na zakup, możesz skorzystać z rabatu 30%, kupując bezpośrednio z tego linka: https://carpuride.com/?ref=fxilcjqv lub wpisując kod rabatowy ZULAKMOTOADV przy składaniu zamówienia. Dzięki temu cena spada o prawie 100 dolarów, co czyni ten zakup jeszcze bardziej opłacalnym.

Na koniec! Możesz spotkać się z opiniami, że zamiast urządzenia CarPlay lepiej kupić używany telefon, który będzie tańszy i używać go jako nawigacji. Na pierwszy rzut oka ma to sens. Telefon można podłączyć do zasilania, a ekran będzie pełnił tę samą funkcję. Jednak w praktyce sprawa nie zawsze jest taka prosta. Sam używałem telefonu przez wiele lat jako nawigacji i miałem drugi typowo tylko do nawigacji. Był to flagowy model Samsunga. Mimo, że służył jedynie do nawigowania to miał problemy podczas jazdy. Często pojawiały się komunikaty o przegrzaniu przez ekspozycję na słońce, a po deszczu telefon ostrzegał o wilgoci w porcie ładowania, co uniemożliwiało dalsze ładowanie. Zdarzało się też, że mimo podłączenia do zasilania telefon finalnie się nie ładował, a ponieważ korzystał z włączonej nawigacji, bateria padała błyskawicznie, zostawiając mnie bez GPS-a w trasie. Dodatkowo ekran w słoneczne dni nie zawsze był wystarczająco jasny, przez co widoczność była kiepska.

Carpuride eliminuje te problemy. Ma ekran dostosowany do jazdy, automatyczną regulację jasności, wodoodporną konstrukcję (IP67) i działa na stałym zasilaniu, bez ryzyka przegrzania czy awarii portu ładowania. Kolejnym plusem jest to, że wszystko działa z Twojego głównego telefonu, więc nie musisz martwić się o aktualizacje czy pobieranie map na dodatkowe urządzenie, wszystko masz w jednym miejscu.

Film już niedługo na kanale!

Podobne wpisy